poniedziałek, 7 listopada 2011

Tuż za rzeką

Do granicy New Jersey z Pensylwanią mam zaledwie 30 km i często odwiedzam ten region po obu stronach rzeki Delaware. To właśnie tam Washington przekraczał rzekę podczas rewolucji amerykańskiej w dniu Bożego Narodzenia, 1776 roku, celem zaskoczenia Anglików bazujących w Trenton. Dzisiaj są tam małe przeurocze miasteczka, New Hope, Stockton czy Lambertville, które są zamieszkałe przez ludzi z dużym poszanowaniem dla otaczającej przyrody. Z jednej strony sielankowy spokój a z drugiej Nowy Jork i Filadelfia na wyciągniecie ręki, prawie idealne miejsce, żeby zakotwiczyć się na dobre 


Bardzo lubię być tam wcześnie rano, kiedy światło i zapach serwują doskonałe śniadanie, popijane najprawdziwszą kawą, kupioną gdzieś po drodze do Pensylwanii.

7 komentarzy:

  1. Kusisz Rafał - kusisz - normalnie za chwilę sprawisz, razem z Halinką, że się spakuję i pojadę za morze zamieszkać w takim domku Baby Jagi :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiem, ze kiedys tutaj dojedziesz :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam taką mocną nadzieję :) I postanowienie :)
    A jakie to drzewa na zdjęciu są? Maja świetną korę.

    OdpowiedzUsuń
  4. Platany mówisz? Takie ogromne? Hm - to ja naprawdę muszę do Was przyjechać.

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo piękne miejsce. Jak obsypane starym złotem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podoba mnie sie to skojarzenie. Dzieki za mile slowa.

      Usuń