Linie w fotografii są istotnym
elementem kompozycji, dlatego warto je zauważyć przy każdej
próbie kadrowania. W zależności czy są one proste lub krzywe czy
ich położenie jest poziomie, pionowe lub skośne, to właśnie
linie razem ze światłem tworzą klimat kompozycji.
Kiedy są poziome, wówczas nas
uspakajają. Czy nie jest prawdą, iż w poziomej pozycji
odpoczywamy i prawie zawsze śpimy. Linie w poziomie hipnotycznie
relaksują, czego doskonałym przykładem są morskie fale.
Powyżej jest klasyczny kadr z horyzontalnymi liniami,
w którym harmonia lotu ptaka z poziomym układem linii,
tworzy całkiem odlotową hipnozę :-)
Jeśli linie poziome są kroplami z
waleriany to ich pionowy odpowiednik jest zastrzykiem adrenaliny.
Pion wprowadza niepokój, wymusza respekt, sprowadza nas ludzi do
poziomu małych istot i to nie ważne czy to będą linie drapacza
chmur czy wodospadu w Yosemite.
Linie ukośne, są kompromisem, jakby
nie było to właśnie one godzą pion z poziomem. Są obiektywnym
negocjatorem, są bardzo postępowe i narzucają dynamikę sytuacji.
Skosy to moje najbardziej ulubione linie, czasami nazywam je filmem
jedno-klatkowym, bowiem w ukośnych liniach jest najczęściej ukryty
doskonały scenariusz.