Nie rozumiem dlaczego meteorolodzy
nadają żeńskie imiona atlantyckim huraganom. Huragany niosą ze
sobą taką destrukcje, że nazywanie ich Sandy, Katrina czy Irene to
jakieś nieporozumienie.
A może warto byłoby je nazywać np: Adolf,
Benito czy Fidel ....
Minął tydzień od czasu kiedy huragan
Sandy ograbił tutejsza jesień z jej pięknych kolorów. To nie była
filigranowa Sandy, to był najsilniejszy huragan jaki doświadczyłem,
który spowodował, ze jesień przedwcześnie nas opuściła. A jaka
była ona w przeszłości, proszę zobaczcie sami:
Black Water SP, Wirginia Zachodnia, Październik 2010
Tuz za oknem czyli New Jersey, Październik 2008
Tuz za oknem czyli New Jersey, Październik 2009
Dolina Hudson, New York, Listopad 2007
Vermont, Październik 2005
Shenandoah NP, Wirginia, Pazdziernik 2008
Princeton, New Jersey. Listopad 2008
Huragan Sandy, doslownie tuż za oknem, Październik 2012 :-(